
6.721,652 głosów
Ups.. Jeszcze chwila
Pełny dostęp tylko dla zalogowanych użytkowników.
BEZ REKLAM!
Rejestracja zajmuje mniej niż minutę.
Utwórz konto kilkoma kliknięciami.
„Kopnęłabym cię, gdybym mogła” to kameralny dramat o codzienności, która powoli wymyka się spod kontroli. Główna bohaterka, Linda, funkcjonuje na granicy wydolności. Z jednej strony próbuje utrzymać porządek w świecie zbudowanym z obowiązków i powtarzalnych rytuałów, z drugiej coraz wyraźniej czuje, że grunt usuwa jej się spod nóg.
Opieka nad wymagającą córką pochłania niemal całą jej energię. Mąż jest bardziej cieniem niż realnym wsparciem, praca zamiast stabilizacji przynosi frustrację, a instytucje, które powinny pomagać, tylko mnożą bariery. Nawet terapeuta zdaje się nie mieć już cierpliwości. W tej rzeczywistości drobne pęknięcia szybko zamieniają się w rysy, a zwykłe zmęczenie przechodzi w egzystencjalny kryzys.
Film z wyczuciem pokazuje, jak cienka bywa granica między odpowiedzialnością a bezsilną wściekłością. Tytułowa deklaracja nie jest dosłowną groźbą, lecz krzykiem kogoś, kto przez lata zaciskał zęby i wreszcie przestaje wierzyć, że system da się naprawić od środka. To opowieść o przeciążeniu, samotności w tłumie obowiązków i o tym, jak łatwo przeoczyć moment, w którym rutyna zamienia się w pułapkę.
Kopnęłabym cię, gdybym mogła (2025) - opinie i komentarze użytkowników: